Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FOTORELACJA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FOTORELACJA. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 czerwca 2015

Fotorelacja: Malbork, czyli Mistrzostwa Świata w Rycerstwie

   Majówka 2015. Mieliśmy na nią kilka pomysłów, na przykład wyjazd do Pragi czy kilkudniowe kajakowanie po rzece Grabii. Oczywiście, wszystkie idee połączone były z nieodłączną tradycją polskiego grillowania. Tak się jakoś samo stało, że pewnego lutowego wieczora, nasz kompan Słoniu, który już nie raz u nas na blogu się pojawił, rzucił hasło - Mistrzostwa Świata w Rycerstwie w Malborku. My, lekko zdezorientowani, że jak to Mistrzostwa Świata u nas, w Malborku, że w rycerstwie, że co, że jak. Ale wszystko sprawdziliśmy i po, w sumie, niedługim czasie namysłu postanowiliśmy, że to na prawdę solidny plan. A więc grillujemy pod Malborkiem!
Wyjazd autkiem (w 4 osoby wręcz idealnie), namiotowy, pod chmurką. Tylko miejsca na namiot i rozpalenie ogniska nie mieliśmy. Wszystko miało wyjść samo, w praniu. No i wyszło tak, że byliśmy niezłymi szczęściarzami, bo udało nam się znaleźć, niespełna 5 km na południe od Malborka, przecudowne miejsce, położone na skarpie nad Nogatem
 z malowniczym widoczkiem na jego zakole, z płaskimi jak stół Żuławami Wiślanymi w tle. Chyba nie mogliśmy sobie wymarzyć lepszego pleneru. A jeśli chodzi o same Mistrzostwa, też mocne zaskoczenie. Szczerze, to chyba nie spodziewaliśmy się, że zawodowe rycerstwo może być aż tak ekscytujące. Co ciekawe, informacja dla tych, którzy nigdy nie słyszeli o czymś podobnym, "sztuka" ta jest uznanym oficjalnie sportem ekstremalnym, która z inscenizacjami średniowiecznymi oprócz uzbrojenia niewiele ma wspólnego. W porównaniu do powyższych (nie umniejszając im ani trochę!), zaplanowanych, bardziej teatralnych inscenizacji, w rycerstwie zawodowym Panowie i Panie ani trochę się nie oszczędzają. Stąd obok "ringu" obecność sanitariuszy jest uzasadniona. Może z mniejszą korzyścią dla walczących, ale większą dla nas - widzów - walki są bardzo zacięte, widowiskowe i ,, dosyć brutalne. I ten wspaniały dźwięk 32 mieczy walących o siebie jeden za drugim. Na pewno tego typu imprezy są godne polecenia, A kilka migawek z wyjazdu poniżej!

wtorek, 16 czerwca 2015

Fotorelacja: Tatry Zachodnie

   Fotorelacja z moich trzytygodniowych praktyk studenckich odbytych właśnie w Tatrach. O samych praktykach zorganizowanych w ramach wolontariatu TPN-u rozpisałem się trochę szerzej TUTAJ, ponieważ temat jest dosyć ciekawy i zapewniam - może zainteresować niejedną osobę. A poniżej garść zdjęć z kilku wycieczek po tatrzańskich szlakach, które zahaczają jedynie o Tatry Zachodnie (często po prostu praca, ilość czasu, nie pozwalały zapuścić się gdzieś dalej, np. w rejon Tatr Wysokich). W sumie może być to też świetna odmienność dla zatłoczonych rejonów Morskiego Oka czy Pięciu Stawów. Co prawda fotki robione, jak to mawiał klasyk "mikrofalówką", bo jedynie moim skromnym, samsungowym aparatem telefonowym. Ale i tak uważam, że są one godne uwagi i dlatego też chciałem się nimi właśnie tutaj podzielić. Widoki z mglistych Czerwonych Wierchów, ze Starorobociańskiego Wierchu czy z Giewontu o wschodzie Słońca (!) ... to wszystko na dole. 

sobota, 11 kwietnia 2015

Fotorelacja: Estonia

  Część i czołem. Po długich (prawie rocznych) bojach udostępniamy wam fotorelację z Estonii! Chcieliśmy aby miała ona bardziej charakter poglądowy, chcieliśmy w niej przedstawić Estonię od strony wizerunkowej, pokazać krajobrazy, symbole. Mniej skupiliśmy się na naszych przygodach, aczkolwiek więcej informacji na temat samej Estonii można znaleźć w naszych innych postach, Od łosia do łososia, Drewniane domki w Estonii czy Estonia w 14 punktach, do czytania których zapraszamy (linki na końcu posta).

W ostatnim czasie dwukrotnie opowiadaliśmy o Estonii na prelekcjach podróżniczych. Ten kto miał okazję uczestniczyć w jednej z nich mógł za pewne zauważyć z jakim sentymentem wspominamy tamte regiony Europy. Autostopowa wyprawa do Estonii była dla nas tak na prawdę do dnia dzisiejszego największą taką wycieczką. Między innymi dlatego też zajmuje ona szczególne miejsce w naszej pamięci. Patrząc naszymi oczami jest to kraj wyjątkowy. Dzikość lasów, świeżość powietrza, mentalność ludzi, ciągłe niespodzianki i zaskoczenia. Mamy nadzieję, że poniższa fotorelacja zachęci niejednego oglądającego do wybrania się do tego nadbałtyckiego kraju, bo z ręką na sercu możemy polecać każdemu taką wycieczkę. 

Krótko jeszcze o naszej wyprawie: trwała ona około tygodnia i odbyliśmy ją na początku czerwca 2014 roku, przez ten czas zjechaliśmy trasę o długości niemal 3 tysięcy kilometrów korzystając z usług autostopowiczów. Na swojej drodze spotkaliśmy ciekawe osobistości, niezapomnianą przygodę, zobaczyliśmy kraj często pomijany w przewodnikach. I wbrew pozorom, które często stają się powodem niechęci osób do własnoręcznie przygotowanych wyjazdów, nie trzeba jechać na drugi koniec świata żeby przeżyć coś ciekawego, odkrywczego i ekscytującego! Wystarczy od taka, dla niektórych zwykła, a dla nas nie, Estonia. Poniżej można zobaczyć dokładną trasę jaką przebyliśmy rozrysowaną przez Malwę na dwóch mapach. Do tego mnóstwo zdjęć, krajobrazów - to wszystko poniżej. Zapraszamy!

poniedziałek, 16 marca 2015

Fotorelacja: Tatry zimą

   Przedostatni weekend lutego 2015 roku. Trochę więcej wolnego czasu po sesji i w dodatku ważny dla nas dzień - 22 luty - więc postanowiliśmy gdzieś pojechać. Wybór padł na Tatry, ponieważ jeszcze nie byliśmy tam zimą (jak zresztą w wielu miejscach, gdzie zimą byśmy chcieli pojechać, ale Tatry zawsze dobrze leżały nam na sercu). Krótka wycieczka, przez co planowanie nie zajęło nam dużo czasu. Ciepłe ciuchy do plecaka, trochę jedzenia, mapa, inne, przydatne pierdoły - to wszystko do samochodu, bo właśnie autem postanowiliśmy jechać. Na szczęście na BlaBlaCarze  udało nam się znaleźć dwie przemiłe dziewczyny, które postanowiły dorzucić się do paliwa; w ten sposób mocno ograniczyliśmy koszty i przy okazji mogliśmy cieszyć się międzynarodowym towarzystwem, otóż jedna z nich była Rosjanką, a druga Holenderką, ot taki polsko-rosyjsko-holenderski kogel mogel. Tak na prawdę nie ustalaliśmy nic wielkiego, żadnych tras, pełen spontan. Rano, koło godziny 10, gdy dojechaliśmy do Zakopanego wybór padł na Dolinę Strążyską, a więc i w tamtą stronę pomaszerowaliśmy ...




piątek, 6 marca 2015

Fotorelacja: Beskid Żywiecki

  Listopad 2014 roku. Jesień w pełni. A ja wraz z kilkudziesięcioosobową grupą maszerowałem po Beskidzie Żywieckim. Może warto w skrócie opowiedzieć o co chodzi, bo ten motyw będzie się zapewne pojawiał jeszcze nie raz przez najbliższe 2, może 3 lata. Na moich studiach - Turystyka i Rekreacja - mamy małe koło naukowe, które oprócz organizowania konkursów, udziału w różnych konferencjach, targach, za swój
 cel obrało sobie promowanie polskich gór poprzez kilkudniowe rajdy stacjonarne, bądź "od-schroniska-do-schroniska". Koło nosi wdzięczną nazwę WŁÓCZYKIJE. Co roku odbywają się trzy rajdy - jesienny, zimowy oraz wiosenny. Poniżej zobaczycie relację z tego pierwszego, rozpoczynającego nijako nowy rok akademicki. Zaczęliśmy od podejścia na Prawszywkę Wielką o godzinie 5 rano z latarkami, aby zobaczyć wschód Słońca, niestety chmury pokrzyżowały lekko plany, ale na pogodę nie mogliśmy narzekać. Następnie przez Przełęcz Przegibek dostaliśmy się na Wielką Rycerzową, a w bacówce u jej stóp spędziliśmy noc. Drugi dzień to wyprawa do bacówki PTTK na Krawców Wierch. Piękne widoki, jesienna melancholia, do tego klimatyczne wieczory w bacówkach przy kubku herbaty, rozgrzewającym alkoholu i dźwiękach gitary. To był niezapomniany wyjazd.

czwartek, 5 marca 2015

Fotorelacja: Ziemia Chełmińska

  Krótka fotorelacja z naszej jednodniowej wycieczki objazdowej z początków stycznia po niedalekich okolicach Torunia. Niestety z racji na porę roku dzień był bardzo krótki. Nie udało nam się zobaczyć wszystkich zaplanowanych miejsc przy naturalnych promieniach Słońca, ale trzeba przyznać, że po zmroku też było co oglądać. Pod tym względem oczarowało nas Chełmno. Słyszeliśmy gdzieś o jego mitycznym, małomiasteczkowym klimacie, ale nie wiedzieliśmy, że jest tam aż tak uroczo. Z ręką na sercu polecamy tę stolicę historycznej Ziemi Chełmińskiej. Można by rzec, że to właśnie ta historyczna Ziemia Chełmińska jest wspólnym mianownikiem dla wszystkich miejscowości, które odwiedziliśmy. Oprócz wspomnianego Chełmna byliśmy jeszcze w (analogicznie) Golub-Dobrzyniu, Radzyniu Chełmińskim, Świeciu i na końcu na krótko zajechaliśmy do Bydgoszczy. Kilka magicznych starówek, pokrzyżackie zamki i nadwiślańskie widoki - to wszystko poniżej! 

wtorek, 6 stycznia 2015

Weihnachtsmarkt, czyli Jarmark Bożonarodzeniowy w Berlinie

Święta, święta i po świętach, ale może uda nam się pozostawić was jeszcze chociaż chwile w tym magicznym klimacie? Coraz częściej w Polsce, coraz bardziej na świecie... mowa tu o Jarmarkach Bożonarodzeniowych! Po raz pierwszy udało mi się uczestniczyć w tym cudownym przedświątecznym wydarzeniu zagranicą, a dokładniej w Berlinie!
To właśnie stolica Niemiec jest jednym z tych miast, w których Weihnachtmarkt jest jednym z największych tego typu w Europie, a może i na świecie. Poniżej trochę opisów, duużo zdjęć, kilka przydatnych informacji i inne.
Myślę, że mój uśmiech od ucha do ucha i grzane winko w ręce zachęca do kliknięcia "czytaj więcej" ;) tak więc zapraszam!


środa, 3 grudnia 2014

Fotorelacja: Beskid Niski

    Beskid Niski. Hm. Przywołanie września. I przywołanie miłych dla nas wspomnień. Chociaż nie zawsze wszystko układało się tak jakbyśmy tego chcieli, o czym wspomnimy za chwilę tam gdzieś na dole, to i tak wyjazd ten zapamiętamy jako świetną przygodę. I inspirację do powrotu. Mimo że, wędrówkę rozpoczęliśmy w okolicach Krynicy Zdroju, czyli jeszcze w Beskidzie Sądeckim, to właśnie Beskid Niski był naszym głównym celem. Stąd też taki tytuł fotorelacji. To Beskid Niski, dosyć (chyba za mało powiedziane!) zapomniany przez turystów rejon polskich Karpat, był regionem, który chcieliśmy poznać. Poczuć jego bezludny i dziki klimat, o którym sporo słyszeliśmy.
O tych terenach można mówić godzinami, ale można też tam pojechać, zobaczyć wszystko na własne oczy, posłuchać ryku jeleni, szumu wiekowych drzew nigdy nie tkniętych przez człowieka. Można oglądać zdjęcia starych cerkwi i skromnych cmentarzy wojennych sprzed blisko stu lat, ale można też tam pojechać i dotknąć tego własnymi rękoma, stanąć obok historii i poczuć jej zapach. Beskid Niski nie jest jednak dla każdego. Nie ma tam szczytów sięgających dwóch tysięcy metrów, to teren gdzie widoki wymagają docenienia by stać się tymi pięknymi. Nie ma tam wielkich miast turystycznych, a samochodu możemy nie zobaczyć godzinami. Szlaki często gubią się wśród polnych traw, a do spotkania nieoswojonego zwierza jest często bliżej niż do sklepu. Beskid Niski to jedna z ostatnich, dzikich krain naszych Karpat, godna bycia dostrzeżoną .. póki jeszcze dziką jest. 

wtorek, 14 października 2014

Fotorelacja: Zalew Sulejowski i okolice

 Tym razem szeroka fotorelacja z krótkiego, bo dwudniowego wypadu (28-29 sierpień 2014) w obszary Zalewu Sulejowskiego. Nacykaliśmy grubo ponad 1000 zdjęć, poniżej znajdziecie prawie 150 fotek, które wybraliśmy spośród wszystkich. I może to dość sporo, ale niech to nie odstrasza was od oglądania, ponieważ widoki są na prawdę pocztówkowe. Nie każdy mieszkaniec województwa łódzkiego, nie mówiąc już o Polakach z odległych stron, ma pojęcie, że w niedalekim zasięgu są tak piękne krajobrazy. Na prawdę warto zaczerpnąć inspirację i zorganizować nawet krótką podróż w okolice Zalewu Sulejowskiego oraz, przy okazji, zbadać najbliższe tereny, większe miasta. My nad Zalewem byliśmy nie pierwszy raz, lecz dopiero teraz zdecydowaliśmy się "zwiedzić" lepiej zachodnią część linii brzegowej. Ale to oczywiście nie wszystko co widzieliśmy w okolicy. Po drodze odwiedziliśmy jeszcze Tomaszów Mazowiecki, Spałę, Inowłódz oraz kilka mniejszych miasteczek, wiosek. Więcej poniżej. 


poniedziałek, 13 października 2014

Fotorelacja: Wrocław

  Kilka pierwszych dni roku 2014, spędziliśmy we Wrocławiu, szwendając się po Starówce, oglądając najważniejsze obiekty i kilka muzeów. Można więc powiedzieć, że od strony turystycznej nowy rok rozpoczęliśmy wzorowo, tak jak na Południków przystało! Do stolicy Dolnego Śląska przyjechaliśmy bezpośrednio z Krakowa. I to dosłownie za grosze, korzystając z oferty PolskiBus.com. Wygrany, trochę ponad miesiąc wcześniej, konkurs, zafundował nam dwa, darmowe noclegi na południu Wrocławia, w Hotelu Ibis. Przez 3 dni zobaczyliśmy niemal wszystko co sobie zaplanowaliśmy. Pomogła nam w tym pogoda, którą można by określić mianem anomalii. Chyba każdy przyzna, że stokrotki, na początku stycznia, to dość nietypowy widok. W przypadku tej fotorelacji, postanowiliśmy podzielić post na kilka działów. Mamy nadzieję, że zdjęcia oddają chociaż w małym stopniu urok zimowego, ale bezśnieżnego Wrocławia. Zresztą zobaczcie i oceńcie sami! ;)

czwartek, 14 sierpnia 2014

Fotorelacja: Uznam i Wolin

 Początek naszych pomaturalnych wakacji spędziliśmy osobno. Co prawda moja wycieczka ze znajomymi, Agą i Słoniem, na wyspy Wolin i Uznam była po części umotywowana późniejszym wyjazdem do Estonii, jednak od początku celowaliśmy w polskie morze. Planów było wiele, pogoda taka sobie. Nawet przy w pełni świecącym Słońcu na nasze nieszczęście końcówka maja nie była tak ciepła jak miała być. Zaczęliśmy od Wolińskiego Parku Narodowego i Międzyzdrojów. Będąc już w docelowym Świnoujściu zahaczyliśmy o niemieckie miasteczko Ahlbeck, gdzie wypiliśmy piwko i jedliśmy jedną z najlepszych rzeczy nad morzem. Zaledwie kilka dni, za to w świetnym towarzystwie, za które w tym momencie bardzo dziękuję. Poniżej fotorelacja z wyjazdu.

niedziela, 10 sierpnia 2014

Fotorelacja: Pomorze Zachodnie

  Sierpień, na dobrą sprawę, czwarty już miesiąc naszych długich wakacji zaczęliśmy od kilkudniowej wyprawy na północ Polski. Dokładnie w rejony Pomorza Zachodniego. Wyruszyliśmy wcześnie rano, 2 sierpnia, a do domu wróciliśmy 6 dnia miesiąca. Po drodze na krótko zawitaliśmy do paru miejscowości. Głównym celem były oczywiście te nadmorskie, ale po drodze zahaczyliśmy jeszcze m.in. o Poznań czy Koszalin. Poniżej przygotowaliśmy krótką fotorelację z podróży.

ZACZĘLIŚMY NA DWORCU W PABIANICACH..