piątek, 10 kwietnia 2015

Co zabieraMY na nasze wyjazdy

  Dużo jest przepisów na sernik. Każdy robi go inaczej.. dodaje inne składniki, w innych proporcjach. Jednak każdy dodaje te kilka składników co wszyscy, miedzy innymi ser, mąkę i cukier. Ta krótka alegoria ma na celu zaznaczenie, że nie ma idealnego przepisu na ciasto tak jak i na wyjazd i spakowanie się. Każdy wszystko robi po swojemu, a jeżeli nie wie jak to zrobić patrzy do książki kucharskiej. W tym właśnie momencie możesz potraktować ten post jako swoistą książkę kucharską, która coś podpowie, może zainspiruje albo po prostu zaciekawi.


Po tym krótkim trochę kulinarnym wstępie czas na kawałek czegoś bardziej wartościowego pod względem merytorycznym, a więc tego co MY zabieramy na nasze wyjazdy. 
Podkreślam tutaj "MY", ponieważ jak już wcześniej wspomniałam, nie ma idealnego przepisu na wyjazd i każdy musi się dowiedzieć czego potrzebuje na własnej skórze, badając własne potrzeby. Można, a nawet powinno się zaznaczyć pewne "niezbędniki" i postaramy się to zrobić, jednak nie będziemy nic nikomu narzucać. A więc do rzeczy.

RZECZY NAJWAŻNIEJSZE
Zaczynając od rzeczy najważniejszych bez których ciężko byłoby nam podróżować, tak jak ciężko by nam było upiec sernik bez sera:

  • wygodny plecak najlepiej z pasem biodrowym
    (Malwa- 40 L spokojnie pakowałam się w niego na 3 tygodnie (namiot niósł Szymuś), Szymuś- 80L co zupełnie wystarcza na każdą długość wycieczki)
  • pokrywka wodoodporna na plecak (większość plecaków ma już "wbudowaną" taką pokrywkę, jeżeli jednak jej nie masz, nic straconego! tego typu gadżet można znaleźć w wielu miejscach między innymi w decathlonie czy inter sporcie, go sporcie.)
  • LEKKI namiot (zaznaczamy tu "lekki" ponieważ nasz domek niestety trochę waży (około 3kg)
    i wiemy, że gdybyśmy kupowali go teraz to w życiu nie zdecydowalibyśmy się na taką wagę) 
  • śpiwór
    (w naszym przekonaniu najlepsze są tzw. mumie, bo najmniej ucieka przez nie ciepło, Malwa- ja stawiam też na to, żeby śpiwór był lekki i dość mały. Co do zakresu temperatur i materiału wykonania śpiwora to wszystko zależy od naszych potrzeb i budżetu. Trzeba dodać, że żaden z naszych śpiworów nie kosztował więcej niż 100 zł, a już kilka lat nam służą)
  • karimata/koc z plandeką od spodu (zdjęcie poniżej)
    (przy zakupie karimaty warto zwrócić uwagę czy ma dwie warstwy, ponieważ te jednowarstwowe szybko się niszczą i dają mniej ciepła, jeżeli chodzi o koc z plandekowym spodem to polecamy te z decathlona- są tanie i całkiem porządne)
  • MAPA MAPA I JESZCZE RAZ MAPA 
    (można by się rozpisać na temat tego jak ważną rzeczą w podróży jest papierowa mapa- nie elektroniczna na telefonie- na co najmniej kilkanaście linijek. Oczywiście, nawigacja w telefonie też się czasem przydaje, ale nie możemy polegać tylko na
    niej, bo zapewne w najważniejszym momencie wyładuje się bateria albo coś się zawiesi. Tak więc niech każdy zapamięta, że bez jakiejkolwiek mapy staramy się nie jeździć!)
  • wygodne zakryte buty na grubej podeszwie (najlepiej za kostkę)
    (warto też mieć przy sobie zapasowe sznurówki, bo nigdy nie wiadomo co się wydarzy, a na środku szlaku ciężko jest coś wymyślić, wiem z autopsji ;)
  • sandałki  (najlepiej też na grubej podeszwie)
    (Malwa- sandałki to mój absolutny faworyt jeżeli chodzi o buty wyjazdowe. Noszę je przy każdej możliwej okazji do tego stopnia, że jak mi się robi już na prawdę zimno w stopy to zakładam na chwilę skarpetki (wiem wiem... jak typowy Polak)
  • nóż/scyzoryk
    (nóż to jedna z rzeczy, w które warto zainwestować troszkę więcej pieniędzy zwłaszcza gdy wybieramy się gdzieś gdzie przez jakiś czas będziemy zdani na siebie i odcięci od cywilizacji)
  • menażka/sztućce/metalowy kubek (zdjęcie niżej)
    (posiadamy najzwyklejszą metalową menażkę, metalowy kubek za 1,5 zł, a do tego dwa wyżelce czyli połączenie w jednym sztućcu łyżki widelca i noża! Dodatkowo bierzemy też talerz z dość grubego plastiku i nożyk do kompletu.)
  • zapałki/zapalniczka/krzesiwo lub coś innego do rozniecania ognia
    osobiście polecamy na wszelki wypadek zaopatrzyć się w kilka zapałek szturmowych czyli takich odpornych na wodę i wiatr. Ich koszt to około kilka złotych.
  • latarka/czołówka
    (polecamy czołówkę, ponieważ gdy jej używamy obie ręce mamy wolne co daje większe pole manewru)
  • sznurek/linka
  • okulary przeciwsłoneczne(dla nas niezbędny atrybut każdej wycieczki, ale niektórzy potrafią obyć się bez)
  • czapka/chustka/kapelusz/komin (zdjęcie obok)
    (oboje polecamy to ostatnie, ponieważ taki cienki komin możemy wykorzystać jako czapkę, apaszkę, kominiarkę itd.) 
  • kurtka przeciwdeszczowa
    (Jej zabranie lub nie zależy oczywiście od rejonu i terminu w jakim gdzieś jedziemy, jednak z autopsji wiemy, że zawsze się przyda, chociażby do ochrony przed zimnem)
  • foliówki 
    (przydatne dosłownie zawsze; do zapakowania mokrych ubrań, jedzenia, do przykrycia plecaka jeżeli nie mamy specjalnej pokrywki wodoodpornej itd..)
  • papier toaletowy
    (nie ma co się bawić w milion paczek chusteczek! :D my od razu bierzemy ze dwie rolki papieru toaletowego i myślimy, że to najlepsze rozwiązanie)
  • apteczka
    (co powinno się znajdować w standardowej apteczce pisać nie będziemy, możemy natomiast wspomnieć o tym co nam się przydało i czego nie raz użyliśmy podczas naszych wycieczek- gaziki nasączone czymś do odkażania ran/skaleczeń, duża ilość plastrów wszelkiej maści, warto wziąć też te wodoodporne, bandaż elastyczny, coś typu plusssz czyli jakieś rozpuszczalne tabletki z dużą zawartością magnezu, wapnia i innych minerałów, sól fizjologiczna w takich malutkich buteleczkach (na przykład do przemycia oczu), żel na bóle mięśni, tabletki na bóle wszelkiej maści, od "zwykłej" migreny po coś rozkurczowego/przeciwbólowego dla kobiet, gardło
    itd., coś na przeziębienie i grypę, KOC TERMICZNY (świetna rzecz, na prawdę! kosztuje kilka złotych, a grzeje niesamowicie, patent podpatrzyliśmy wśród ludzi na koncertach na otwartej przestrzeni), pincetka, coś na rewolucje żołądkowe i jelitowe, waciki, patyczki do uszu, małe lusterko) 
  • ręcznik z mikrofibry (zdjęcie obok)
    (Na prawdę świetna rzecz! Jeżeli jeszcze go nie masz, to koniecznie się w niego zaopatrz, bo nie dość, że jest malutki to jeszcze wysycha w mgnieniu oka i bardzo mało waży. Idealnie sprawdza się też jako koc. Do kupienia w większości sklepów sportowych, polecamy te z decathlona)
  • aparat
    (dla nas jest to jedna z podstawowych rzeczy, które za wszelką ceną muszą trafić do plecaka (nawet jeśli lustrzanka z pokrowcem ważą 1,5 kg i nie zajmują mało miejsca)
  • kopia dokumentów
    (może przydać się w razie zgubienia, albo zniszczenia lub czasem gdy chcemy na przykład coś wypożyczyć)
Polecam kliknąć na zdjęcie, wtedy się powiększy i napisy będą bardziej widoczne :)

RZECZY WZGLĘDNIE WAŻNE, ALE NIE NAJWAŻNIEJSZE
Do tej kategorii wrzucamy wszystkie te rzeczy, które w jakiś sposób można zastąpić, kupić na miejscu, pożyczyć od kogoś albo po prostu nie brać. Oczywiście nie wszystko przyda nam się na każdego rodzaju wycieczce. Co innego będzie nam potrzebne jadąc w góry, co innego nad morzem, co innego na wycieczce z plecakiem pod namiot czy do hotelu, ale to chyba oczywiste.

  • plandeka
    (Jedna z rzeczy, którą zabieramy na prawie każdą wycieczkę z plecakiem i namiotem. Zastosowań ma wiele, przede wszystkim jest całkowicie nieprzemakalna, a co za tym idzie możemy schronić się pod nią my, czy nasze plecaki, ewentualnie namiot. Może też służyć do zamaskowania namiotu, plecaka (nasz plandeka jest w ciemnozielonym kolorze). Używamy jej też czasem jako "koc" lub przy pakowaniu
    rzeczy to na nią wyrzucamy wszystko i dopiero pakujemy do plecaków. Nabyć taki gadżet możemy w większości sklepów ogrodniczych czy sklepach typu leroy merlin, castorama itd.)
  • wszelkiego rodzaju ładowarki i elektronika (O znaczeniu ładowarek nie muszę pisać, ale warto wspomnieć o małym gadżecie, który od niedawna zagrzał miejsce w naszych plecakach- battery bank! To małe urządzonko wyglądające jak trochę większy pendrive może naładować nasz telefon/aparat/inny sprzęt za pomocą zwykłego kabla USB. Wystarczy wcześniej naładować go jak zwykły telefon i jest gotowy do użycia. Polecam poszperać na allegro lub w innych sklepach internetowych, bo dostępne są te w różnej cenie, pojemności i kolorach.)
    Zaczęliśmy wozić ze sobą również ładowarkę samochodową, bo nigdy nie wiadomo kiedy nadarzy się okazja do naładowania sprzętu. Warto kupić za kilka złotych po prostu adapter do kabli USB i dzięki temu podłączymy do zapalniczki w samochodzie co tylko chcemy)
  • zegarek
    (Szczęśliwi czasu nie liczą, jednak czasem będąc w dziczy i mając rozładowany telefon potrzebne jest nam sprawdzenie godziny i wtedy na ratunek przychodzi zwykły zegarek!)
  • krem z filtrem/coś na oparzenia słoneczne
  • krem przed i po zjedzeniu przez komary
    (Malwa- osobiście umieściłabym to w pierwszej kategorii, bo w moim przypadku jest to rzecz absolutnie niezbędna na każdym wyjeździe. Znacznie gorzej reaguje na te głupie owady niż przeciętny człowiek, ale na przykład Szymuś może obyć się bez takich specyfików. )
  • narzędnik 
    (Jesteśmy w posiadaniu narzędnika- czyli urządzenia z wieloma różnymi funkcjami, m. in. kombinerkami, śrubokrętem, nożem, otwieraczem itd.jednak coraz rzadziej zagrzewa miejsce w naszych plecakach)
  • superglue
    (co tu dużo pisać.. sklei wszystko, zwłaszcza palce)
  • skarpetki do górskich butów za kostkę/trekingowe (zdjęcie wyżej)
    (Malwa- osobiście BARDZO polecam zakupić chociaż jedną parę (około 10 zł), bo właśnie dzięki nim wyeliminowałam dręczący mnie problem odcisków. Dodatkowo sprawiają, że nasze stopy lepiej "oddychają" i czują się w bucie) 
  • japonki/klapki
    (Właściwie gdziekolwiek byśmy nie pojechali to nam się przydadzą. Pod prysznic na polu namiotowym czy nawet na szybkie wyskoczenie z namiotu po coś będą idealne)
  • piecyk + tabletki (zdjęcie obok) 
    (póki co nie jesteśmy w posiadaniu palnika gazowego i jakoś sobie radzimy :) To rozpalimy ognisko, to poprosimy kogoś o nalanie gorącej wody do termosu.. Przydatne jest czasem małe metalowe urządzonko, które ze sobą wozimy. Wkłada się do niego mniejszą lub większą tabletkę (odpowiednio palącą się 10 lub 20 minut) i w ten sposób można podgrzać wodę na herbatkę.)
  • karty do gry/kości/przenośne szachy/warcaby/scrabble (są takie chwile w których różne gry umilają czas i humor dlatego warto zawsze mieć coś tego typu przy sobie)
  • kilka opasek zaciskowych (Przydają się w momentach gdy chcemy coś na stałe złączyć/związać. Ważą tyle co nic, a nawet nie wiemy kiedy mogą się nam przydać)
  • klamerki do prania
    (kilka zawsze warto mieć, bo przydają się do dosłownie wszystkiego)
  • worki na śmieci
    (możemy je zastąpić zwykła foliówką, jednak my zazwyczaj bierzemy ze dwa worki na śmieci, bo są po prostu większe)
  • karabińczyki/karabinki
    (najbardziej przydatne w sytuacjach chęci przypięcia czegoś do plecaka)
  • folia aluminiowa
    (Nie zajmuje dużo miejsca, a przydaje się do na przykład upieczenia ziemniaczków czy buraczków w ognisku)
  • mała świeczka tzw. wkład/tealight(używamy gdy po zmierzchu chcemy mieć jakąkolwiek widoczność przed namiotem i wiedzieć gdzie na przykład jest do niego wejście, albo gdzie coś leży)
  • kijki (zdjęcie obok)
    (przydadzą się głównie na wyprawy w góry. Bardzo ułatwiają podejścia i pomagają
    przy zejściach. Można oczywiście zrobić zrobić taki kijek z patyka, co uwielbia Szymuś, ale warto, jeżeli mamy na to miejsce i chęć, zabrać takie kijki ze sobą)
  • notes i coś do pisania
  • nitka i igła
  • sól, cukier, różne przyprawy i jedzenie w saszetkach
    (super opcją są małe opakowania z olejem za około 1 zł. Warto też zaopatrzyć się w cukier i sól w saszetkach (na przykład takie jakie są w IKEI). Od jakiegoś czasu bierzemy również ketchup z KFC lub McDonalds-a, którym potem urozmaicamy sobie kanapki. Polecamy wziąć też kisiel/budyń/owsiankę do zalania ciepłą wodą)
  • termos
    (co prawda nie jest najlżejszy i nie zajmuje najmniej miejsca, ale dobrej jakości utrzymuje gorącą wodę nawet całą dobę, co może się przydać)
  • druciak
    (przydaje nam się głównie do mycia menażki po przygotowywaniu czegoś w ognisku. Rzecz przydatna, ale nie niezbędna. Bardzo dobrze myło nam się też różne rzeczy piaskiem zamiast druciakiem)


Wszystkie wyżej wymienione rzeczy jak już wcześniej wspomniałam są to rzeczy, które zabieramy MY. Nie wątpię, że niektórzy wezmą coś jeszcze lub coś pominą. Ciężko jest stworzyć jedną uniwersalną listę na wszystkie wyjazdy, ponieważ ilość i różnorodność rzeczy które weźmiemy zależy od pory roku w jaką jedziemy, rejonu świata czy naszego kraju. Ludzie z wadą wzroku wezmą dodatkowo płyn do soczewek, a ci z kontuzją jakiś stabilizator, jednak ten post ma na celu zwrócenie uwagi na rzeczy najbardziej istotne i potrzebne prawie każdemu podczas podróży. 
Jak zauważyliście nie wrzuciliśmy do listy ubrań, ani kosmetyków, bo to każdy musi spakować wedle własnego uznania. Polecić jedynie możemy te części garderoby wykonane ze specjalnych materiałów szybkoschnących i oddychających- w górach nieoceniona wartość, na prawdę warto zainwestować te parę złotych, bo komfort jest o niebo lepszy! (poniżej zdjęcie w naszych koszulkach szybkoschnących ze specjalistycznego, mądrego materiału)




Na koniec jeszcze postanowiliśmy wymienić po trzy najważniejsze dla nas rzeczy podczas podróży (nie uwzględniamy tu plecaków, namiotu, śpiwora, karimaty, mapy i dobrych butów):
Szymuś
- coś do rozpalenia ognia
- apteczka
- aparat

Malwa
- apteczka
- nóż
- coś do rozpalania ognia

A co wy dodalibyście do tej listy? Czekamy na propozycje i sugestie w komentarzach :)
Jeżeli ktoś jest zainteresowany bardziej szczegółowymi danymi dotyczącymi naszego ekwipunku również zapraszamy do zadawania pytań w komentarzach czy też wiadomości prywatnej.

4 komentarze:

  1. Świetny artykuł! Oby tak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo nas to cieszy i dziękujemy za miłe słowa! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A prezerwatywy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież wspominamy o apteczce. Wbrew pozorom mogą się przydać też w innych celach, tych czysto ratunkowych. Więc chyba nie trzeba pisać, że warto je mieć :)

      Usuń